Koniec wakacji

Moje wakacje zaczęły się w lutym postanowieniem pracy na rzecz społeczności, prelekcji, warsztatów. 

Photo by Ankhesenamun on Unsplash

Mogłabym powiedzieć, że skończyły się w marcu, bo wszystkie plany upadły. Jednak nadal nie pracowałam w żadnej firmie całe lato. Mimo to było dużo roboty. 

Dużo roboty

  • Nagrałam całą treść warsztatów z IoT na Azurze i trochę więcej niż na warsztatach. 
  • Potem postanowiłam iść w kierunku Blazora. 

Wszyscy mówią 'nie pracujesz, masz czas, powinnaś robić kursy'. Miałam szaloną myśl, że może się taka wiedza komuś przydać i nagram kurs.

  • Zrobiłam więc darmowy mini kursik z ASP.NET Core.
    Na moją ankietę czy ktoś byłby zainteresowany blazorem odpowiedziała jedna osoba (której bardzo dziękuję za tą odpowiedź, bo dzięki niej nagrywam Blazora).
  • Nagrywam więc kursik Blazora.
    Na YouToubie, za darmo. Cieszę się, że parę osób to ogląda. Choć przyznaję trochę szkoda, że nie mam nawet na tyle subów żeby mój kanał nie był ciągiem alfanumerycznym a miał swoją nazwę.

Kasa

Czy chciałabym zarabiać kokosy na płatnym kursie?  Jeśli powiem nie to nie uwierzysz.  Pieniądze to tylko problem, nie mieć to problem, mieć to problem. Liczy się czas. Pieniądze kupują czas. Za pieniądze sprzedajemy swój czas. Lekka paranoja, ale jakoś trzeba płacić za lepsze życie kotów. Gdybym więc zarobiła na kursie mogłabym więcej czasu poświecić na kolejne i spokojne głaskanie moich szylkretowych futer.

Szkolenia

Udało mi się jednak zrobić dwa płatne szkolenia. Lubię robić szkolenia.
Postanowiłam więc że przygotuje takie super szkolenie i zacznę go sprzedawać … i oczywiście jak to bywa - przesadziłam. Za dużo wiedzy na raz, za mało praktyki. Kolejna rzecz, która wychodzi mi dobrze, gdy robię ją za darmo.

Ale cały czas chodzi tylko o uczenie się.

I do video i do szkolenia przygotowałam tony materiałów. Nauczyłam się dużo nie tylko technicznych rzeczy, ale też jak mówić, jak patrzeć w kamerę, jak mniej się jąkać. Nauczyłam się obróbki video. Nauczyłam się tak dużo ciekawych rzeczy. Pewnie powinnam 'zoutsoursować post-produkcję'. Jednak produkcja, post-produkcja, cały design to wszystko kolejna dawka wiedzy dla mnie. 

Dodatkowy bonus do szkoleń - mogłam zaktualizować szafę do rozmiaru post pandemicznego.

Dlaczego kończą się moje wakacje?

Ponieważ dostałam ofertę. Nie, to nie był wagon złota. Nie, nie sprzedaje duszy. 

Chodzi o to, że dostałam ofertę pracy. Nie ofertę rekrutacji, tylko pracy. To pół sukcesu. Drugie pół to brak cyrografu. Niestety, ale niektóre firmy mają bardzo skomplikowane obwarowania wojenne. Oczywiście zakładamy, że nigdy na wojnę nie pójdziemy, ale prawda jest taka, że jeśli nie spodziewamy się wojny to nie zbieramy broni.

Ponownie moje złe doświadczenia rzutują na obecne postrzeganie świata.

 

Ostatnio dziwne rzeczy czytam na internetach.

O MVP i nadawaniu tego tytułu.

O programistach bez otwartych repozytoriów na GitHubie.

O programistach, którzy są tylko odtwórczy i opierają się na szkoleniach.

O wykorzystywaniu społeczności do akcji promocyjnych.

O braku sumienia w akcjach marketingowych.

O przekłamanych obietnicach lepszego jutra.

Zaczynam kwestionować swoje wybory czytając to wszystko. Od wyboru ścieżki kariery, przez ostatnie wybory czy nagrywać i co, aż po wybór śniadania (na pewno robię to źle).

 Decyzje

Ale tak naprawdę nie przejmuję się swoimi decyzjami. Bo każda podjęta decyzja jest dobra, bo jest podjęta. Bardziej się martwię, że zaraz wszyscy się zorientują, że to pomyłka, ja nic nie umiem i nie warto mnie mieć w zespole. Nie znasz dnia ani godziny, więc dlaczego by nie korzystać z tego, że dzieje się coś dobrego.

 

Chmurowisko

W świetle tych dziwnych rzeczy do czytania w internetach pewnie moja decyzja jest dla kogoś zła. Dla mnie teraz jest dobra. Pamiętajcie, że każdy ma swój świat i przez tunel swoich doświadczeń postrzega wszystko dookoła. 

PaaS vs IaaS - z perspektywy developera 🖥️

  

Komentarze

Popularne posty